Ta
książka jest prezentem od Monotemy. Wiedząc,
że lubię literaturę wspomnieniową i planuję przeczytać listy Władysława
Broniewskiego i Ireny Helman wysłała mi ją w prezencie. Zupełnie
bezinteresownie, za co bardzo dziękuję.
Książkę czytałam z dużą przyjemnością. Pierwsza część to opis historii miłosnej Władysława Broniewskiego i Ireny Helman, druga to ich listy. Historia romansu tych dwojga nie była długa, ich związek trwał zaledwie kilkanaście miesięcy. Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że Broniewski był wtedy żonaty z Jadwigą, która w międzyczasie zaszła z nim w ciążę...
Irena, młoda dziewczyna, studentka, która borykała się z problemami finansowymi i rodzinnymi szukała w związku z Broniewskim oparcia. On, pisarz o ugruntowanej pozycji, związany z „Wiadomościami Literackimi”, artysta, który ponad wszystko kochał swoją córkę Joannę (zwaną Anką) uległ zauroczeniu. Tych dwoje ludzi nagle, zupełnie niespodziewanie stało się sobie bliskimi.
Z listów wyłania się zupełnie nieznana twarz Broniewskiego, który jak każdy artysta był egoistą. Tak naprawdę liczył się tylko z samym sobą. Często zmieniał zdanie, nie potrafił podjąć ostatecznej decyzji, a wiele niewygodnych kwestii spychał na barki żony. W liście z 3 listopada 1933 roku pisał, że nie może znieść atmosfery obyczajowej, która go upokarza. Takie pretensje mogłaby mieć Irena, a nie on.
Zadziwia postawa Broniewskiego, który potrafi w listach dotyczących wspólnej przyszłości wytknąć ukochanej błędy językowe. Najbardziej zdziwił mnie fakt, że gdy wszystko wydawało się zmierzać ku szczęśliwemu zakończeniu – Broniewski rozstał się z żoną, która znalazła sobie nową miłość - poeta nagle zakończył związek z Ireną.
Szkoda, że tak niewiele zachowało się listów Ireny do Władysława, przeważająca większość to te pisane przez poetę.
Wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się więcej o tej książce zapraszam do obejrzenia wywiadu z autorem.
Książkę czytałam z dużą przyjemnością. Pierwsza część to opis historii miłosnej Władysława Broniewskiego i Ireny Helman, druga to ich listy. Historia romansu tych dwojga nie była długa, ich związek trwał zaledwie kilkanaście miesięcy. Smaczku całej sytuacji dodaje fakt, że Broniewski był wtedy żonaty z Jadwigą, która w międzyczasie zaszła z nim w ciążę...
Irena, młoda dziewczyna, studentka, która borykała się z problemami finansowymi i rodzinnymi szukała w związku z Broniewskim oparcia. On, pisarz o ugruntowanej pozycji, związany z „Wiadomościami Literackimi”, artysta, który ponad wszystko kochał swoją córkę Joannę (zwaną Anką) uległ zauroczeniu. Tych dwoje ludzi nagle, zupełnie niespodziewanie stało się sobie bliskimi.
Z listów wyłania się zupełnie nieznana twarz Broniewskiego, który jak każdy artysta był egoistą. Tak naprawdę liczył się tylko z samym sobą. Często zmieniał zdanie, nie potrafił podjąć ostatecznej decyzji, a wiele niewygodnych kwestii spychał na barki żony. W liście z 3 listopada 1933 roku pisał, że nie może znieść atmosfery obyczajowej, która go upokarza. Takie pretensje mogłaby mieć Irena, a nie on.
Zadziwia postawa Broniewskiego, który potrafi w listach dotyczących wspólnej przyszłości wytknąć ukochanej błędy językowe. Najbardziej zdziwił mnie fakt, że gdy wszystko wydawało się zmierzać ku szczęśliwemu zakończeniu – Broniewski rozstał się z żoną, która znalazła sobie nową miłość - poeta nagle zakończył związek z Ireną.
Szkoda, że tak niewiele zachowało się listów Ireny do Władysława, przeważająca większość to te pisane przez poetę.
Wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się więcej o tej książce zapraszam do obejrzenia wywiadu z autorem.
Jejku, ale to ciekawe. Naprawdę się nie spodziewałam! Ale z niego... (nie będę go tutaj oczerniać). Przeczytałabym, żeby się na niego wkurzyć - lubię jak literatura daje mi skrajne uczucia, a postacie są konkretnie jakieś. To jest nowość, czy dostanę w bibliotece?
OdpowiedzUsuńBasiu, to nowość z listopada tego roku. Książka jest bardzo ciekawa i nie można się od niej oderwać. Po lekturze żałowałam, że już skończyłam czytać:)
UsuńAż tak!? No no no!!! :))
Usuńmnie także zadziwiła postawa Broniewskiego...tak to jest nie spodziewamy się, że ktoś sławny i znany i niby idealny na zewnątrz będzie nieciekawy, egoistyczny w środku, że źle traktuje najbliższych...świetna pozycja dla osób lubiących tego typu książki;) Pozdrawiam cieplutko;))
UsuńJa też byłam zdziwiona:) Uwielbiam takie książki, dostarczają mi dużo przyjemności. A o Broniewskim warto czytać! Pozdrawiam serdecznie.
UsuńMnie także zaciekawił wątek Ireny Helman i jej dalszych nieznanych losów. Ciekawe co się z nią stało. Cały czas o tym myślę.
OdpowiedzUsuńNajprawdopodobniej zginęła w czasie wojny. Szkoda, że badacze Broniewskiego prawie w ogóle o niej nie wspominają. Może po tej publikacji to się zmieni.
UsuńDoczytałam, że w czasie wojny Irena była przetrzymywana na Pawiaku. Stamtąd wywieziono ją w nieznane miejsce i słuch po niej zaginął.
UsuńO, przyznam, że nie interesowałam się jeszcze biografią Broniewskiego. Ciekawe, ciekawe.
OdpowiedzUsuńKsiążka jest wyjątkowo ciekawa. Warto po nią sięgnąć:) Pozdrawiam!
UsuńSzkoda, że nie zachowała się cała korespondencja, wtedy mielibyśmy pełniejszy obraz całej sprawy. Z drugiej strony trudno mi się przełamać do czytania czyichś listów, nawet jeśli minęło już tyle czasu, a osoba, która je pisała była kimś sławnym. Jakoś nie wypada... Nie wiem. Czytałam listy Jane Austen, Herberta, Apollinaire'a i za każdym razem wydawało mi się, że nie powinnam tak się wpychać w cudze życie, bo te listy przecież były prywatne.
OdpowiedzUsuńSam Broniewski zawsze wydawał mi się tragiczną postacią.
Rozumiem Twoje opory. Ja też kiedyś nie czułam się komfortowo, ale na szczęście to minęło:) Zgadzam się z Tobą, że Broniewski jest postacią tragiczną.
Usuńu mnie na półce leżą od dwóch czy trzech lat listy Kazimierza Junoszy Stępowskiego i też nie mogę...
UsuńTemat jest mi raczej nieznany, więc jeśli będę miała okazję, to chętnie go zgłębię:)
OdpowiedzUsuńJeśli "Broniewski w potrzasku..." trafi w Twoje ręce koniecznie przeczytaj. Polecam!
UsuńTen Broniewski to mnie już po opisie okropnie denerwuje! Przeczytałabym tą książkę, chociaż wiem, że będę po niej bojowniczo nastawiona :)
OdpowiedzUsuńnaczytane.blog.pl
Coś w tym jest:) Bardzo mi się podobało barwne życie pisarza.
UsuńPodobają mi się takie recenzje - przyjemnie mi się je czyta! :)
OdpowiedzUsuńCo do samej książki - lubię być zaskakiwana przez autora!
Może znajdę w niej coś dla siebie!
Bardzo dziękuję Ci za miłe słowa:)
UsuńJeśli "Broniewski w potrzasku uczuć" trafi w Twoje ręce koniecznie przeczytaj. Czyta się ekspresowa i daje do myślenia.
Cieszę się, że książka Ci się podobała. teraz koniecznie biografię Iskier "Broniewski. Miłość, wódka, polityka" autorstwa Mariusz Urbanka. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńJeszcze raz bardzo Ci dziękuję:)
UsuńBiografię z Iskier mam na półce, czeka w kolejce. Mam nadzieję, że dowiem się wielu nowych szczegółów z życia Broniewskiego.
Naprawdę, to dla mnie przyjemność, że mogłam Ci podrzucić książkę. Obrastałaby w kurz, a tak znalazła wdzięcznego czytelnika. Rodzina nurza się w biografiach/wywiadach-rzekach współczesnych - Tymański, Masłowska, Stańko et cetera. Ja wytrwale wykazuję w tej materii staroświeckość, choć i współczesność mi nie obca.
UsuńTaka różnorodność w rodzinie jest wskazana:) Ja lubię zarówno biografie współczesnych, jak i tych starszych.
UsuńKontrowersyjna książka. Nie wiedziałam, że Broniewski prowadził takie bujne życie erotyczne :) Żonie zrobił dziecko i w międzyczasie miał kochankę na boku. Ech ci faceci.... Zawsze tacy sami ;)
OdpowiedzUsuńKsiążka wciągająca i bardzo ciekawa:) Faktycznie, życie Broniewskiego było dość kontrowersyjne. Wielu ciekawych rzeczy można się o poecie dowiedzieć. Jeśli chodzi o żonę i dziecko to poinformował kochankę o fakcie usunięcia przez żonę ciąży. Wcześniej nawet jej o tym nie wspomniał.
Usuńmyślałam, że co starsza pozycja, ale nówka jeszcze się tłoczy w księgarniach
OdpowiedzUsuń