poniedziałek, 17 listopada 2014

Wampir – Władysław Stanisław Reymont



Najpopularniejsze działa polskiego Noblisty, takie jak „Chłopi” czy „Ziemia obiecana,” znają chyba wszyscy. Nie każdy jednak wie, że w dorobku tego wybitnego pisarza znaleźć można także zupełnie inne utwory. Jednym z nich jest powieść „Wampir”. To najpełniejsze w dorobku pisarza opracowanie motywów spirytystycznych i mediumistycznych. Reymont zdradza tym samym typowy dla epoki niepokój wewnętrzny i tęsknoty metafizyczne. „Wampir” jest swoistą kulminacją zainteresowań i poszukiwań pisarskich Reymonta.
Powieść to historia młodego pisarza, Zenona, mieszkającego w małym londyńskim hotelu w towarzystwie dziwacznych i tajemniczych postaci. Większą część akcji utworu pochłaniają niekończące się wędrówki bohatera po Londynie, odbywane jak w transie, ponieważ niejednokrotnie zatraca on w tych wędrówkach świadomość tego, co robi, gdzie jest, a także kim jest. Kwestia tożsamości wydaje się tu jednak nie bez znaczenia, bowiem w pewnym momencie dowiadujemy się, iż Zenon jest Polakiem, a że ma za sobą jakieś traumatyczne doświadczenie miłosne, usilnie stara się zeuropeizować, co objawia się przede wszystkim próbą wsiąknięcia w kosmopolityczny świat metropolii londyńskiej. Zenon jest również wybitnym literatem, sławnym pisarzem angielskim, który opuścił rodziną Polskę. Na swoje nieszczęście wikła się w skomplikowany związek miłosny z dwiema kobietami, Betsy i Daisy, które odbywają coś w rodzaju walki o jego duszę, oczywiście w wymiarze symbolicznym.
Tytułowym wampirem czy może bardziej diabłem jest tajemnicza Daisy, przybierająca różne kształty. Kobieta potrafi przebywać jednocześnie w kilku miejscach, co wprowadza element dezorientacji wśród bohaterów. Zenon poznaje ją w roli medium, podczas seansu spirytystycznego, który organizuje koło teozoficzne w Londynie. Daisy jest tak tajemniczą i niesamowitą osobą, że sprawia, iż Zenon myśli tylko o niej i całkowicie się w tym zatraca. Mimo, że znajomi ostrzegają Zenona przed znalezieniem się w kręgu oddziaływania demonicznej Deisy, młody Polak poddaje się jej wpływom coraz bardziej.
Zenon to człowiek rozdarty między dwiema zupełnie różnymi kobietami: anielską Betsy i diabelską Daisy. W pogoni za nieznajomą, zaniedbuje kontakty przyjacielskie, a także rodzinne, w końcu zapomina o swojej narzeczonej Betsy i o swoich pisarskich obowiązkach.
„Wampir” wyrósł z zainteresowania pisarza ezoteryką, mediumizmem oraz tematyką z zakresu psychopatologii. Świadczy o okultystycznych zainteresowaniach pisarza.

piątek, 24 października 2014

Nocleg - Aleksander Kuprin

Twórczość Aleksandra Kuprina nie jest dobrze znana w Polsce i warto to zmienić. „Nocleg” to zaledwie kilkunastostronicowy utwór, którego akcja rozgrywa się w środowisku wojskowym, dobrze znanym pisarzowi. Żołnierze maszerują do wsi Nagórna, gdzie mają odpoczywać. Początkowo ich pochód odbywa się w milczeniu, jednak gdy dochodzą do zabudowań zaczynają śpiewać. Widzą wówczas podziw na twarzach tłumu. Jednym z oficerów jest Awiłow. Nie jest on jednak taki sam jak inni żołnierze – to marzyciel, który wyrasta ponad zbiorowość. Ma inne cele i pragnienia.
Po dotarciu na miejsce Awiłow udaje się na zasłużony odpoczynek. Jednak i tu nudzi się, nie ma z kim porozmawiać, ani czego poczytać. Dla zabicia czasu zaprasza przez swojego ordynansa Nikifora na herbatę gospodynię, ta jednak odmawia. Wieczorem ze zmęczenia Awiłow nie może usnąć. Przez ścianę słyszy kłótnie małżonków.
Przypadkowy nocleg staje się pretekstem do podróży do przeszłości i niechlubnych czynów głównego bohatera. Awiłow rozumie, że jego działania, o których dawno zapomniał zrujnowały życie młodej kobiecie i sprawiły, że jej rodzina jest przez to nieszczęśliwa.
Autor pokazuje, że pozornie zwykła czynność jaką jest tytułowy nocleg, staje się pretekstem do rozważań o charakterze ponadczasowym. Aleksander Kuprin wymaga od bohaterów postawy, która nie budzi zastrzeżeń moralnych. Sam jednak zdaje sobie sprawę z tego, że w świecie, w którym króluje pieniądz i sława, są to wartości zepchnięte na drugi plan. Zaskakuje ponadczasowość tego utworu.


wtorek, 30 września 2014

Teresa Raquin – Emil Zola


Lubię twórczość Emila Zoli. Dotychczas na blogu nie pojawiła się jednak żadna recenzja jego książki. Dziś pora to zmienić.
„Teresa Raquin” to powieść młodzieńcza z 1867 roku, a zarazem dzieło, które zajmuje bardzo ważne miejsce w twórczości Emila Zoli. Była to pierwsza powieść w pełni naturalistyczna dwudziestosiedmioletniego wówczas pisarza.
Tytułowa bohaterka była córką oficera oraz Algierki, która po śmierci rodziców zamieszkała z ciotką, panią Raquin. W domu mieszkał również Kamil, syn pani Raquin. Matce bardzo zależało na ślubie młodych, do którego zresztą konsekwentnie dążyła. Z czasem okazało się, że nudne rodzinne życie nie jest tym, o czym marzy Teresa. Różnica charakterów małżonków przyczyniła się do ich nieszczęścia.
Wkrótce Teresa zakochuje się w Wawrzyńcu. Z czasem kochankowie chcą być razem za wszelką cenę i postanawiają pozbyć się Kamila. Swój plan wcielają w życie podczas przepływu Sekwaną. Wtedy to Wawrzyniec doprowadza do śmierci przyjaciela, na co spokojnie spogląda żona.
Usunięcie Kamila nie przynosi jednak spokoju. Dręczą ich wyrzuty sumienia i nie potrafią cieszyć się łączącym ich uczuciem. Cierpią z powodu bezsenności, wydaje im się, że widmo Kamila ciągle jest blisko nich. Z czasem dochodzi do ślubu kochanków, jednak już nigdy nie odzyskują oni utraconego spokoju. Dawne morderstwo całkowicie zmienia ich życie i ich samych. Popadają w paranoje.
Powieść pokazuje do czego może doprowadzić namiętność, kiedy jest ona sprzeczna z normami etycznymi.

poniedziałek, 22 września 2014

Wierszyki domowe – Michał Rusinek



„Wierszyki domowe” to jedna z ciekawszy propozycji dla dzieci, jaką miałam okazję przeczytać w ostatnim czasie. Ma wszystko to, co powinna posiadać dobra książka dla najmłodszych: jest rymowana, ma śliczne rysunki, a do tego jest śmieszna i mądra. Połączenie doskonałe.
Całość wierszyków została podzielona na rozdziały odpowiadające poszczególnym pomieszczeniom w domu. Mamy więc przedpokój, łazienkę, kuchnię, salon, sypialnię, piwnicę, strych, garaż, ogród, balkon, a także bibliotekę. Dzieci poznają w zabawny sposób wyposażenie poszczególnych pomieszczeń, a także emocje, jakie towarzyszą danej przestrzeni. Śmiało można powiedzieć, że „Wierszyki domowe” to dom widziany oczyma dziecka. Ta wędrówka po meandrach domu jest pełna humoru, ale i działa na wyobraźnię. Oto fragment wierszyka pt. Prysznic:
„Prysznic to nie jest zabawka
Prysznic to taka słuchawka
do rozmów międzynarodowych 
i międzyprysznicowych...”
Z książki możemy się dowiedzieć, że fotel to pożeracz skarpet, co się stanie, jak budzik przestanie nas budzić, i do czego prócz opiekania grzanek może służyć toster.
Za rysunki odpowiedzialna była siostra autora – Joanna Rusinek. Bardzo lubię jej rysunki, to nie pierwsza książka, którą czytałam z jej ilustracjami. Przede wszystkim doskonale pasują do poszczególnych tekstów. Po drugie są pomysłowe, a co najważniejsze podobają się dzieciom. Moim zdaniem to jedna z najzdolniejszych polskich ilustratorek. Na koniec oddam tylko, że ten duet rodzinny sprawdza się doskonale.