wtorek, 8 stycznia 2013

Antologia poezji – Jacek Kaczmarski

Postaci Jacka Kaczmarskiego, barda „Solidarności”, wybitnego twórcy, poety i kompozytora, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Ten działający poza oficjalnymi wydawnictwami artysta był głosem opozycji w czasach komunizmu.

„Antologia poezja” to książka zarówno dla tych, którzy znają i cenią twórczość Jacka Kaczmarskiego, ale również dla tych, którzy nie mieli dotychczas styczności z poetą, pozwala bowiem poznać zarówno życiorys, jak i twórczość barda.
Krzysztof Gajda opisuje karierę Kaczmarskiego od roku 1977 r., kiedy to wygrał Studencki Festiwal Piosenki w Krakowie, przez kabaret „Pod Egidą”, życie w Paryżu, pracę w Rozgłośni Radia Wolna Europa w Monachium, po problemy alkoholowe, kryzys popularności w połowie lat 90. i życie w Australii. Ze wstępu dowiedziałam się między innymi, że Kaczmarski pisywał również powieści, o czym nie wiedziałam. Pojawiła się również informacja, że takie utwory jak „Mury” czy „Obława” nie są oryginalnymi dziełami barda. Dlaczego? Tego nie zdradzę, żeby nie odbierać przyjemności czytania.
Redaktor wydań zbiorowych, Krzysztof Nowak, przedstawiona historię powstania tej książki, od pomysłu, który zrodził się 30 lat temu. Pojawiają się ciekawostki, jak na przykład zmiany, jakie autor wprowadzał w niektórych swoich utworach, takich jak chociażby „Obława”, „Czerwony autobus” czy „Artyści”.
„Antologia poezji” nie zawiera wszystkich utworów, ale jest to najpełniejsze, już trzecie wydanie wierszy. Zawiera ono ponad tysiąc stron utworów, zarówno tych najbardziej znanych, jak i zapomnianych. Zadziwiła mnie różnorodność poezji Kaczmarskiego, a także bogactwo środków wyrazu - kulturowy kostium, język ezopowy, oddziaływanie na odbiorcę za pomocą metafor, analogii czy erudycyjnej gry ze słuchaczem.
Utwory zostały ułożone według klucza tematycznego, a czasem również chronologicznego. Podział nie zawsze zgadza się z tym na płytach czy kasetach.
Książkę uzupełniają zdjęcia Kaczmarskiego, niestety słabej jakości i czarno-białe. Jest też kilka zdjęć rękopisów i maszynopisów poety.
Biorąc do ręki antologię zastanawiałam się czy jest ona dobrym pomysłem. Jednak dzięki tekstom czytanym można uchwycić więcej treści i sensu niektórych wierszy, pewne frazy można przeczytać wielokrotnie...

A oto najbardziej chyba znany utwór Jacka Kaczmarskiego:
„Mury”


A to moje dwa ulubione utwory:
„Sen Katarzyny II”



„Witkacy do kraju wraca”

5 komentarzy:

  1. Otrzymujesz ode mnie blogowe wyróżnienie :) Więcej na blogu http://kaskab.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Zupełnie się tego nie spodziewałam:)

      Usuń
  2. Kaczmarski jest mistrzem! Antologia to świetna lektura, polecał nam ją kiedyś mój wykładowca, bardzo nim zafascynowany. w ogóle kiedyś pieśni Kaczmarskiego były podporą zajęć z historii gospodarki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą w 100%: Kaczmarski jest mistrzem. Mnie urzekła ogromna inteligencja jego tekstów. Cieszę się, że "Antologię" mam na własność, w każdej chwili mogę po nią sięgnąć:)

      Usuń
  3. Wow...ale znalazłam u Ciebie perełkę. Wystarczy zajrzeć tylko nieco głębiej.
    Uwielbiam Kaczmarskiego - wydawało mi się, że sporo o nim wiem, nawet w 57-ą rocznicę urodzin popełniłam jakiegoś posta na Jego temat. Ale że na rynku wydawniczym była taka antologia, to nie miałam zielonego pojęcia :( W którym roku została wydana?

    OdpowiedzUsuń