wtorek, 12 lutego 2013

Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu – Jacek Dehnel

Na książkę Jacka Dehnela czekałam od dawna. Tym razem nie jest to jednak powieść, ale zbiór felietonów publikowanych na stronie wp.pl. Autor zaznacza, że pisze o książkach nie jako krytyk, ale czytelnik. Niemal każdy felieton podejmuje inny temat jednak wszystkie one oscylują wokół czytania i pisania.
Interesujące są rozważania o poezji. Autor przypomina, że w Polsce każdego roku wydawanych jest kilkaset zbiorów. Wiele osób publikuje również swoje teksty na portalach. Okazuje się jednak, że niewielu początkujących poetów interesuje się poezją jako taką. Dehnel podaje też przepis na zyskanie popularności na portalu dla poetów – utwór musi być krótki, z błyskiem, powinien olśniewać i koniecznie musi być zadedykowany innemu poecie z tegoż portalu.
Zaciekawił mnie tekst dotyczący największych zagrożeń dla pisarzy poruszających temat Holocaustu. Po książki o tej tematyce często sięgam.  Po głębszym zastanowieniu nie sposób nie zgodzić się z Dehnelem – większość utworów pisanych jest według jednego schematu. Aby stworzyć dobry utwór trzeba wystrzegać się przekłamań, kiczu oraz poprawności.
O czym jeszcze można przeczytać? O kanonie lektur, spotkaniach autorskich, popularności, polszczyźnie, książkach dla dzieci czy literaturze posmoleńskiej.
Najbardziej do gustu przypadły mi dwa teksty dotyczące samozwańczych geniuszy literackich – rodziny Grzeszczyków oraz pana Sobieraja, zwanego lordem Byronem naszych czasów.  Gorąco je polecam.
Zdumiewające jak wiele można dowiedzieć się o człowieku ze sposobu, w jaki pisze o książkach.  To doskonały obserwator, szperacz, a jego refleksje są okraszone dowcipem i ironią.  Sam siebie określa mianem miłośnika „książek najgorszych”, który kolekcjonuje wszelkiego rodzaju książkowe kurioza – jest więc i o hodowli drobiu, i o celach śmierci. Dzień spędzony na lekturze „Młodszego księgowego” uważam za udany. Teraz nie pozostaje mi nic innego jak czekać na powieść Jacka Dehnela.
Wszystkim sympatykom Jacka Dehnela polecam jego blog.

16 komentarzy:

  1. Właśnie wczoraj rozpaczliwie buszowałam po lubelskim Empiku w poszukiwaniu tej książki, ale jeszcze nie było. :( Po prostu nie mogę się doczekać! Ogromne dzięki za recenzję i adres bloga, nie wiedziałam o jego istnieniu. Zresztą to nie jest jedyny blog Dehnela, może słyszałaś o Tajnym Detektywie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czekałam na "Młodszego księgowego". W Empiku jest dostępny od dzisiaj. Ja swój egzemplarz kupiłam w Matrasie w poniedziałek. Pani widząc moją radość poinformowała mnie, że książka jest u nich w sprzedaży od soboty!!!
      Podany przede mnie blog, choć na innym adresie, zawiera te same treści co Tajny Detektyw:) Lubię też felietony w "Polityce", choć nie czytam ich regularnie...

      Usuń
    2. To dzisiaj zrobię rundkę po mieście. :)

      Usuń
    3. Życzę miłej lektury:)

      Usuń
  2. Jestem ogromnym fanem książek najgorszych. Wydawanych niepotrzebnie, o najbardziej zaskakujących tematach i tytułach. I muszę powiedzieć, że pomysł na kolekcjonowanie takich okazów jest na prawdę interesujący i kuszący. Książkowe osobliwości :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że ja też lubię takie "perełki" i chętnie o nich czytam. Przypominają mi się "Lektury nadobowiązkowe" Wisławy Szymborskiej, w których też można było znaleźć książki jedyne w swoim rodzaju:) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Rozbawili mnie poeci! Nie ma to jak dosłodzić komu trzeba i na tym wypłynąć;) No ale tak to już jest, że jeśli ktoś ma talent i chce go zaprezentować światu, musi być też specem od marketingu. Jak ktoś nie ma talentu a ma ambicje, też musi kombinować. Właśnie w radiu była mowa o relaksie przy książkach - w chwilach przemęczenia dobrze sięgać po niezbyt odkrywcze pozycje, natomiast kiedy jest się wypoczętym, warto wziąć do ręki książkę bardziej wymagającą. I ja się z tym zgadzam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niektórzy twórcy nie mają może talentu do pisania, ale za to nie brak im talentu do autopromocji:)
    Zgadzam się z tym, co napisałaś o relaksie przy książkach. Ja też chętniej sięgam po wymagające lektury jak jestem wypoczęta:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Autora nie znam, ale chętnie to zmienię:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  6. W takim razie gorąco polecam Ci powieść pt. "Lala". Od niej zaczęłam swoją przygodę z twórczością Jacka Dehnela. Jestem przekonana, że Ci się spodoba i będziesz chciała sięgnąć po kolejne książki tego autora:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jacek Dehnel to bezapelacyjnie mój ulubiony polski pisarz. Uwielbiam "Lalę" i "Saturna", i inne jego książki. Mogę go czytać i słuchać godzinami. Tak więc "Młodszego księgowego" zakupię, gdy tylko moja kochana firma ;/ zasili moje konto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam twórczość Dehnela i bardzo czekałam na "Młodszego księgowego". Autor, jak zwykle, mnie nie zawiódł:)

      Usuń
  8. Przyznaję, że o tym autorze słyszę pierwszy raz, ale również muszę powiedzieć, że zaciekawiło mnie bardzo to o czym pisze, więc chyba się skuszę i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeden z moich ulubionych współczesnych autorów:) Warto poznać jego twórczość.

      Usuń
  9. Bardzo ciekawie autor piszę, po prostu nie da się oderwać od książki . Najbardziej zaskakujące jest pismo samego pisarza :) Zapraszam www.pba.com.pl
    Oceniajcie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100%, od książki nie można się oderwać. Chętnie odwiedzę Twoją stronę:) Pozdrawiam!

      Usuń