wtorek, 4 lutego 2014

Nic się nie stało! – Andrzej Łapicki (audiobook)

Pierwszy raz na moim blogu pojawia się audiobook. Dlaczego? Bo bardzo rzadko po nie sięgam. Tym razem zrobiłam wyjątek, bo książkę czyta sam autor – wybitny polski aktor – Andrzej Łapicki. Słuchanie „Nic się nie stało!” to prawdziwa przyjemność.
To zbiór felietonów pogrupowanych w następujące części: historia, bojkoty, dawniej i dziś, z dzieciństwa, stara Warszawa, w podróży, sport, znajomi, z bufetu, z garderoby, na planie. Jest tu wiele ciekawych historii i anegdot. Najbardziej spodobała mi się ta dotycząca pogrzebu marszałka Józefa Piłsudskiego. To wydarzenie wywarło na 11-letnim Łapickim ogromne wrażenie. Autor opisuje jak zaopatrywał w papierosy żołnierzy, którzy ochraniali pogrzeb marszałka. Na uroczystość przybył m.in. Hermann Göring. Spodobały mi się również rozważania o reklamie. Nie wiedziałam, że hasła reklamowe tworzyli tacy artyści jak Agnieszka Osiecka czy Melchior Wańkowicz.
Łapicki pisze o zmieniającym się świecie, o zmieniającej się Warszawie. Doskonale odtwarza klimat dawnej stolicy. Wspomina o tym jak poznał pijanego Roberta De Niro i o żonie Bergmana, która się nim zachwycała. Opowiada jak pisał recenzje do gazetki szkolnej, w której naczelnym był Baczyński. Wśród tematów, o których pisze pojawia się m.in. etykieta na pogrzebie, bojkot telewizji, podróże, sport (m.in. Euro 2012). Pisze również o swojej drugiej żonie, Kamili (o tym jak zdawała prawo jazdy i jak spotkała się z młodszą od siebie wnuczką aktora).
„Nic się nie stało!” to bardzo mądra książka o życiu napisana pięknym językiem. Aktor zachwycił mnie ogromnym dystansem do swojego życia i doskonałą pamięcią.

24 komentarze:

  1. I to jest to co powinnam przeczytać, Osiecka wymyśliła slogan do coli - coca cola to jest to. Nie wiem, skąd to wiem. Może z książki "Agnieszki. Pejzaże z Agnieszką Osiecką" Zofii Turowskiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o ten slogan chodziło:)
      Książki Turowskiej jeszcze nie czytałam, ale mam w planach.

      Usuń
  2. Wańkowicz: Cukier krzepi. Dymsza: Wódka lepiej. Poza tym, mimo wszystko wolę czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę czytać niż słuchać, ale czasem robię wyjątek. Pięknego głosu Andrzeja Łapickiego warto było posłuchać:)

      Usuń
  3. Nie jestem fanką audiobooków, lecz podobnie jak ty - takiemu bym nie odmówiła :)
    Andrzej Łapicki był niesamowitym aktorem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą - Andrzej Łapicki był niesamowitym aktorem. Jego role w "Lalce" czy w "Ziemi obiecanej" są niezapomniane.

      Usuń
  4. Powiem Ci, że audiobooków też nie słucham, ale taki, lub np: Szymborskiej z jej głosem, to dorwałabym bez wahania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli audiobook jest czytany przez samego autora lub np. przez Adama Ferencego to chętnie się skuszę:)

      Usuń
  5. Skoro polecasz, to ląduje na mojej liście. Ja tam nie pogardzę żadną formą książki :) Kiedy mogę, czytam tradycyjne, papierowe wydania, ale na spacerach z dziećmi bardziej sprawdza się Kindle. Audiobooki natomiast umilają mi sprzątanie czy dzierganie. Więc jak dla mnie bomba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie książka papierowa zawsze będzie na pierwszym miejscu. Czasem robię wyjątek i zwykle nie żałuję. Tak było w przypadku "Nic się nie stało!". Pozdrawiam!

      Usuń
  6. Bardzo cenię sobie oryginalną osobowość Łapickiego, dlatego z przyziemnością poznam powyższą publikacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była ogromna przyjemność słuchać pana Łapickiego. Polecam!

      Usuń
  7. Bardzo lubię taką tematykę, cieszę się, że się, że trafiłam na Twoją recenzję. Ja też nie koniecznie lubię audiobooki, ale w tym przypadku ta forma jest uzasadniona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, w tym przypadku audiobook jest uzasadniony. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Audiobook nie przekonuje mnie. Wolę czytać sama i nie na głos, więc chyba nie dla mnie...ale się nie zarzekam :)
    monweg.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowanie bardziej wolę książki tradycyjne:) Tym razem zrobiłam wyjątek i było warto.

      Usuń
  9. Ja nie znoszę audiobooków, nie wyobrażam sobie ich słuchać, pewnie od razu coś odwróciłoby moja uwagę :P Wolę czytać :) Lubie takie życiowe książki i powiem Ci, że mnie nią zainteresowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i nie namawiam na audiobooka na siłę. Wersja papierowa jest dostępna i polecam!

      Usuń
  10. uwielbiam Łapickiego...a ten jego głos :)...dla niego jestem gotowa nawet audiobooka sobie kupić :)
    a Wańkowicz - to "Cukier krzepi" i jeszcze jakiś inny slogan, al tego drugiego nie pamiętam :)

    a dziś zapraszam Cię do mojego wyzwania - może Ci się spodoba :)
    http://babskieczytadla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że zamieściłaś tą recenzję. Nabrałam ochoty na wysłuchanie Łapickiego.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    http://bibliofil222.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam:) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award, mam nadzieję że się przyłączysz :) Zapraszam!
    http://babskieczytadla.blogspot.com/2014/02/51-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń